Jak to dobrze, że istnieją jeszcze dobre deepy i numery w których jest coś więcej niż tylko dudniący bass. Ostatnio gdzie się nie obejrzysz to tylko dubstep, dubstep, dubstep. Otwierasz pralkę, a tam dubstep. Otwierasz skrzynkę na listy, a tam dubstep. Rzygać się chce.
Prawda jest taka, że gdyby nie remiksy rozpoznawalnych numerów i najprzeróżniejsze featuringy to dubstep byłby tam gdzie jego miejsce czyli w podziemiach. Przecież został on okrzyknięty mianem – punk rock XXI wieku i miał nie mieć wiele wspólnego z mainstreamem. Może mocno teraz ogólnie, ale dubstep stał się przede wszystkim ulubionym gatunkiem muzycznym ludzi młodych, „alternatywnych”, wykształconych z dużych miast poubieranych w kraciaste koszule i noszących na nosach modne okulary z plastikowych oprawek.
Wystarczy porównać filmiki z imprez gdzie są tylko 4 lata różnicy
Rok 2006 http://www.youtube.com/watch?v=nMTUtDPacc4 (underground pełną gębą)
Rok 2010 http://www.youtube.com/watch?v=CCh9WeHyxyc (duże kluby, ibizowe festiwale, pół nagie tancerki, róż, lasery i inne bajery) sic!
Prawdopodobnie nikt się nie spodziewał, że dubstep tak ewoluuje i namiesza na muzycznym rynku. Jednak czy poszło to w dobrym kierunku? Czy twórcy to sobie tak wyobrażali?
Dla przykładu niech, któryś z didżejów zagra w modnym klubie, w dużym mieście gdzie wszyscy uwielbiają dubstep 1,5h seta z numerami z okresu 2003-2007. Po 20 minutach było, bo wielkie zdziwienie, że nie ma kurwa hitów, nie ma wokali panienek i pierdolnięcia. Jak to? Co on w ogóle gra? Idziemy do baru na wódkę lub whisky z colą. Gdyby ten sam repertuar zagrałby Digital Mystikz czy Benga było, by pewnie podobnie z tym, że ludzie zostaliby na parkiecie i przemęczyli z nogi na nogę jakoś tego seta, ze względu na gwiazdę wieczoru.
Kto jeszcze pamięta płytę Buriala – Untrue (tak to jest płyta dubstepowa!), numery Kode9 (http://youtu.be/-tdktw5Srx4), Shackletona (http://www.youtube.com/watch?v=yi5fVlVRous), Caspy (http://www.youtube.com/watch?v=FLyxHGtFBZY, http://www.youtube.com/watch?v=9DNAkPQkCc4 ), w których może jest brak pierdolnięcia, a i tak są zabójcze. Zaznaczam, nie są to jakieś wykopaliska archeologiczne. Najstarszy z nich ma może 5 lat.
Przyznam szczerze, że nie jestem od początku wielkim fanem dubstepu, który na dłuższą metę jest męczący i beznadziejnie nudny. Ciekaw tylko jestem czy nowi fani tego nurtu są tak zagorzali i potrafią siebie katować w każdej wolnej chwili wibrującym bassem?
Oczywiście nie ma nic przeciwko, a wręcz należą się podziękowania dubstepowi, że potrafił tak zatrząść mocno zdyszaną i kulejącą elektroniczną sceną. Nazwałbym to nawet fenomenem muzycznym 2009 i 2010 roku gdzie dubstep z mrocznego podziemia przedostał się do komercyjnych stacji radiowych. W sumie nic dziwnego, bo kto jest wstanie oprzeć się takiej „bombie” jak np. Magnetic Man ft. Katy B – Perfect Stranger ?
Przeczuwam jednak, że dubstep to kolejny sezonowy trend i skończy tak samo jak electro house (pamiętacie ten bom?) czyli za 3 lata mało kto będzie o nim pamiętał, oczywiście wyłączając starych wyjadaczy, dla których dubstep to nie tylko muzyka, ale również styl życia.
PS.
Miałem wrzucić na facebooka tylko link do numeru, a wyszedł całkiem długi wywód. Moim mili przyczepiamy disco kule na sufit i ogień!
Blackfeel Wite-Amnesia





Mówisz tu o wielkim mieście gdzie występują różne gatunki muzyczne. Jednak dubstep jest dobrą alternatywą dla młodych ludzi mieszkających na obszarach wiejskich gdzie, nie oszukujmy się, przeważa muzyka disco polo, a oni chcą słuchać czegoś lepszego i bardziej wyszukanego niż jakieś tam „seksualna” czy inne śmieszne i prymitywne pioseneczki.